Wszechobecny spokój działał mu na nerwy. To nie jest normalne, powiedział do siebie Dillon Reed, przemierzając hol liceum Brookwod, którego był dyrektorem. Nigdzie nie było słychać śmiechu uczniów, głośnych...
Czy miał coś do ukrycia? Najchętniej nie zadawałby sobie tego pytania, ale nasuwało się samo. Niedawno dowiedział się, że może zostać sędzią sądu federalnego w centralnym dystrykcie swojego rodzinnego...